Słodka Darusia
wtorek, 09 marca 2010 20:45
Administrator
SŁODKA DARUSIA
Jest to jedna z najważniejszych ukraińskich powieści ostatnich lat. Jest książką, która zdobyła szczyty rankingów popularności i ogromne uznanie krytyki. Na Ukrainie w ciągu pięciu lat doczekała się już czterech wydań, a ich ogólny nakład przekroczył sto tysięcy. Pozycja ta została wprowadzona do programu szkolnego jako lektura obowiązkowa. Przeniesiono ją również na sceny dwóch ukraińskich teatrów: im. Olhy Kobylańskiej w Czerniowcach i im. Iwana Franki w Iwano-Frankowsku.
„Słodka Darusia” to także laureatka najwyższego i najbardziej prestiżowego wyróżnienia artystycznego na Ukrainie – Narodowej Nagrody im. Tarasa Szewczenki (2005). Otrzymała też tytuły: Najlepszej Książki 15-lecia Niezależności Ukrainy, Najlepszej Książki 2004 roku i Najpoczytniejszej Książki 2007 roku.
|
Nacja
wtorek, 09 marca 2010 20:42
Administrator
NACJA
 Maria Matios opisuje losy kilku postaci uwikłanych w brutalną historię powojennej Ukrainy i ich desperacką próbę ocalenia własnego świata. To książka o tym, że o istnieniu nacji nie decydują wielcy herosi i ich dumne czyny, lecz zwykli, prości ludzie, którzy bronią własnego świata – i tego materialnego, w najmniejszym nawet wymiarze, i tego wielkiego, duchowego. Jeśli są w stanie walczyć do końca – nacja przetrwa, jeśli nie – nacja zginie. Literatura Marii Matios, mimo, że genetycznie bardzo ukraińska, odwołuje się do tego wszystkiego, co najbardziej ludzkie – potrzeby wolności i poczucia bezpieczeństwa, prawa do szczęścia i wolnego wyboru. Bohaterowie “Nacji” za wszelką cenę chcą zachować godność. A godność nie ma narodowości, tak, jak – o czym zresztą pisze sama autorka - nie ma jej krew. Książka ta daleka jest od uogólnień. Matios nie tworzy postaci czarnych i białych. W każdym bohaterze pełno jest sprzeczności, w każdej historii - niedopowiedzeń. I to jest kolejna fenomenalna cecha tej literatury. Nikt nie jest jednoznacznie potępiony i nikt nie jest absolutnie kryształowy. A nad tym kłębowiskiem ludzkich namiętności i konfliktów wisi, jak w antycznej tragedii, bezlitosne fatum, które skazuje ludzi na długą, wyczerpującą i z góry przegraną walkę. I tak, jak antyczna tragedia, “Nacja” wzbudza w nas litość i trwogę. Litość - bo nieszczęście spotkało człowieka niewinnego. Trwogę – bo mnie może spotkać to samo...
Poprawiony: wtorek, 09 marca 2010 20:59
|
|
|
|
|